- Nie pierwszy nie ostatni. O mnie się nie martw. - stwierdziłem i również skierowałem wzrok w morze.
Siedzieliśmy w ciszy, słuchając szumu fal. Spojrzałem na nią ukradkiem.
- Co powiesz na kino? Jakaś fajna komedia na poprawę nastroju, albo horror. - zaproponowałem. - Zgodzę się nawet na komedię romantyczną jeśli je lubisz. - Uśmiechnąłem się.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz