Kiwnęłam głową na znak, że rozumiem.
- Tylko nie róbcie żadnych głupot- spojrzałam na niego kątem oka.
- Bez obrazy, ale to właśnie Nicolas ciągle mnie prowokuje. A ja głupi ciągle daję mu się upokarzać...- mruknął, wzdychając cicho.
Podciągnęłam pod brodę kolana i przymknęłam oczy.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz