Wśród tłumu znajomych twarzy, obok Nicka zauważyłam kogoś nowego. Nie był stąd, mogłam się oto założyć. Nicka znałam z widzenia, kilka razy zdarzyło mi się wymienić z nim parę zdań. Gdy poszłam po kolejnego drinka, dziewczyny zaciągnęły mnie wręcz siłą do Nicka i nowego. Od razu zaczęły trzepotać rzęsami, kręcić włosy na palcu i się przed nim płaszczyć. Westchnęłam tylko, zakładając ręce na piersi i patrząc na ich "zaloty".
- Ja jestem Esther, a to moje przyjaciółki- uśmiechnęłam się delikatnie, wyciągając w stronę nowego rękę. Gdy ją delikatnie uściskał, przyciągnęłam go lekko do siebie- Od razu mówię, one nie odczepią się tak łatwo- wyszeptałam trochę się śmiejąc.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz