Otarłam wierzchem dłoni, mokre jeszcze oczy.
- Okej, ale... Musisz teraz uważać...- spojrzałam na niego.
- Dlaczego?- spytał, chyba trochę nie rozumiejąc.
- Nicolas będzie się teraz na tobie mścić. Kto wie, co mu może do tego głupiego łba przyjść...- burknęłam, patrząc na morze.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz