- Chyba powinniśmy otworzyć cukiernię. - uśmiechnąłem się delektując naszym ciastem, dziewczyna się zaśmiała.
- Może. - odwzajemniła uśmiech.
- Ten aktor mnie prześladuje... - wskazałem widelczykiem na gościa z wąsami. - Dzisiaj, wczoraj w konie i dwa dni później...
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz