- Można zauważyć. - odpowiedziałem uśmiechając się. - Maks. - dodałem.
Rozmawialiśmy przez pewien czas, w pewnym momencie podszedł do nas Nicolas a w ułamku sekundy wylał całą szklankę coli na moje włosy.
- Debilu. - warknąłem pchając go.
- Nie zapomniałem cię Asher. - stwierdził.
- Trzeba nauczyć się przegrywać. - rzuciłem przeczesując włosy ręką aby krople napoju nie spadały mi na twarz.
Bez słowa ruszyłem w stronę swojego samochodu. Byłem cały mokry a włosy mi się kleiły, zajebiście...
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz